Zrobotyzowane wózki LGV obsługują naczepy w zakładzie Barilla


Rozwój automatyzacji logistycznej nieuchronnie przekracza kolejne granice – innowacje przestały dotyczyć wyłącznie procesów wewnątrz hali, wychodząc bezpośrednio w stronę pojazdów ciężarowych. W zakładzie Pedrignano, będącym największą fabryką makaronu grupy Barilla, z powodzeniem uruchomiono zautomatyzowany system załadunku (od E80 Group), eliminujący czynnik ludzki na najtrudniejszym etapie wysyłki towaru.

1. Roboty przekraczające próg magazynu

  • W wielu nowoczesnych magazynach palety są automatycznie dostarczane do strefy wydań, lecz stamtąd do naczep przenosi je personel na wózkach widłowych. Barilla zautomatyzowała również ten ostatni etap. Wózki sterowane laserowo (LGV) samodzielnie pobierają towar i ładują go wewnątrz podstawionej naczepy.

  • Za cały proces – od zasilania produkcji w surowce po wyprowadzenie gotowego wyrobu do ciężarówki – odpowiada zintegrowana platforma oprogramowania, nadzorująca płynność i bezpieczeństwo. Podobne rozwiązania z powodzeniem funkcjonują na rynku amerykańskim już od dekady, a teraz wyznaczają standardy w Europie.

2. Fizyczna stabilizacja zestawu drogowego

  • Algorytmy robotów wymagają idealnie sztywnych warunków pracy. Wprowadzenie LGV do wnętrza naczepy zmusiło zakład do rekonfiguracji doków załadunkowych oraz zainstalowania sprzętu stabilizującego i blokującego amerykańskiej firmy Rite-Hite.

  • Układ ma za zadanie zapobiec ugięciom zawieszenia i ruchom kołysania naczepy w trakcie wjeżdżania ciężkiego robota. Zapewnia to maksymalną kontrolę nad procesem oraz eliminuje ryzyko uszkodzenia towaru i sprzętu.

3. Skala wdrożenia i szerokie konsekwencje dla branży TSL

  • Inwestycja jest częścią potężnej transformacji zakładu, który od 2013 roku powiększono do 165 000 m². Flota urosła z 54 do ponad 100 pojazdów LGV. Zdolność do optymalnej obsługi tak ogromnych wolumenów na miejscu pozwoliła Barilli zrezygnować z podnajmowania zewnętrznych magazynów, co zdjęło z dróg aż 3000 przejazdów ciężarówek rocznie.

  • Wprowadzenie tej technologii na europejskim rynku FMCG zwiastuje głębsze zmiany w obsłudze kierowców. Odpadają obowiązki związane z ręczną ingerencją w przestrzeni ładunkowej, co odciąża fizycznie personel. Jednocześnie artykuł sygnalizuje, że w niedalekiej przyszłości kompatybilność naczepy z automatycznymi systemami stabilizacji i załadunku może stanowić decyzyjne kryterium doboru przewoźników na najważniejszych kontraktach.


Previous
Previous

Union TLF wzywa państwo francuskie do ochrony przewoźników

Next
Next

Mobilizacja sektora transportowego Grand Est wobec podatku R-Pass (ECPL)