Susza na Renie i Dunaju paraliżuje branżę chemiczną


Rekordowo niski poziom wód w kluczowych europejskich rzekach (głównie na Renie i Dunaju) paraliżuje transport surowców chemicznych, podnosi koszty frachtu oraz zmusza zakłady przemysłowe do ograniczania produkcji z powodu braku wody chłodzącej.

  • Paraliż żeglugi i limity ładunkowe: Niski poziom wody zmusza barki rzeczne do pływania z minimalnym wypełnieniem, co gwałtownie ogranicza transport surowców chemicznych, minerałów oraz paliw i przekłada się na skokowy wzrost stawek frachtowych.

  • Klauzule force majeure i cięcia produkcji: Brak płynnych dostaw surowców zmusił wiodące koncerny chemiczne (m.in. Covestro i Evonik) do ogłoszenia klauzuli siły wyższej na wybrane produkty oraz do redukcji mocy przerobowych w parkach przemysłowych.

  • Problemy z chłodzeniem procesowym: Niewystarczająca ilość oraz wysoka temperatura wody w rzekach ograniczają możliwości chłodzenia instalacji w kompleksach chemicznych i elektrowniach, zmuszając zakłady do ograniczania mocy produkcyjnych.

  • Wyczerpujące się alternatywy lądowe: Przeniesienie ładunków na transport drogowy i kolejowy wywołuje ogromne zatory i wzrost kosztów, ponieważ zastąpienie jednej dużej barki rzecznej wymaga użycia od 100 do nawet 150 ciężarówek.

  • Zagrożenie dla łańcuchów dostaw: Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Chemicznego (VCI) alarmuje, że utrzymujący się kryzys hydrologiczny spycha europejską logistykę i przemysł na skraj wytrzymałości.


Previous
Previous

Faktura B2B nie zwalnia z odpowiedzialności

Next
Next

Wynajem magazynów skoczył o 20%: model „just-in-case” napędza popyt.